piątek, 25 listopada 2016

Kordonki nowosolskie...

Długo zastanawiałam się nad zakupem kordonków poliestrowych... miałam kiedyś jakieś poliesterki ale nie ujęły mnie... były "twarde i ciężkie" a do tego mocno błyszczące...
Jednak śledząc oceny i opinie o poliestrowym kordonku nowosolskim pokusiłam się i zakupiłam sporą ich ilość...
Zakupu można dokonać przez stronę na FB ... bądż przez stronę SKLEPU INTERNETOWEGO
W ofercie bogata gama kolorów oraz różne rozmiary i grubości nitek.
I tak to w moim posiadaniu znalazły się motki w kolorze umbra, beż, orzech, ecri i natura w rozmiarze 50x6 600m/200g
Pierwsze wrażenie bardzo fajne... ładne kolorki, nitka lekka, miękka i miła w dotyku... no i ta możliwość wyboru grubości nitki... Oczywiście już wypróbowałam... i dzierga się fajnie i przyjemnie.
...jak to niewiele potrzeba dziergającej kobiecie do szczęścia... okazuje się, że wystarczy zamówić kilkadziesiąt szpulek kordonków, a radość w sercu ogromna i uśmiech nie schodzi z twarzy...
A jakie są Wasze doświadczenia z nitką poliestrową i jakie są Wasze opinie o kordonku nowosolskim...?
Pozdrawiam Jola

niedziela, 18 września 2016

... podcinki...

W tym roku obiecałam sobie sporo zmian i nowych nasadzeń w ogrodzie...Zrobiłam długą listę zakupów... kilkanaście brzózek, kilka klonów, kilkadziesiąt krzaków hortensji bukietowych i pnących, troszkę ostróżek, szałwii, przetaczników i traw ozdobnych. Oj było co sadzić...A do tego kilkadziesiąt worków kory do podsypania w całym ogrodzie.Ale efekt myślę dopiero będzie widoczny za rok lub dwa...Mam taką nadzieję, że te blisko sto sadzonek hortensji i kilkadziesiąt innych rozświetli ogród...
Zarosło oj mocno zarosło...wszystkie krzewy i drzewa mocno trzeba było podciąć, a do tego uschnięte świerki, które rosły w żywopłot chyba z braku wody mocno ucierpiały. Podcinałam wszystko co się dało...wierzby, derenie, świerki, tuje, żywotniki, pęcherznice, jaśminowca...

...jeszcze wiosennie...

Brak czasu na wpisy na blogu...zaległości spore w każdej dziedzinie. A tak sobie obiecałam, że wszystko na bieżąco będę pisała... Ale to nie pierwszy raz nie nadążam... Dobrze, że chociaż zaplanowane prace wciąż idą do przodu...
Chociaż nie na czasie to na początek kilka fotek wiosennych...

piątek, 15 kwietnia 2016

Wiosenny sezon rozpoczęty...

Pierwsze wiosenne kwiatki oznajmiają , że ogród budzi się już do życia... I chociaż rabatki jeszcze nieogarnięte po długiej zimie to i tak cieszy widok rozkwitających pąków, świergot ptaków, szum wiosennego deszczu...
Wraz z nadejściem wiosny codzienne wchodząc do ogrodu mogę oglądać różnorodne i ciągle zmieniające się krajobrazy...
Cieszy widok budzącej się do życia zieleni... dodaje sił i nowej energii do działania ...
A że sezon rozpoczęty i czas najwyższy zabrać się do ciężkiej pracy przypominają świeżutko zakupione sadzonki nowych traw, drzewek ozdobnych i owocowych oraz krzewów...oj sporo sadzenia nas czeka.
Zakupiłam również kolejne donice, tym razem duże. Zamierzam w nich wsadzić ozdobne drzewka i zmienić wystrój naszego żwirowego tarasu. Jest też spora ilość świeżo zakupionej kory, ziemi i duża dawka hydrożelu, który ma pomóc w sezonie w utrzymaniu stałej wilgotności w donicach.
Pozdrawiam Jola